Błędy

Największe błędy i legendy miejskie.

Obserwując ogłoszenia srzedaży pojazdów widzimy tendencję do sprzedaży samych pojazdów bez dokumentów potwierdzających rejestrację. Konkretnie chodzi o dówód rejestracyjny. Jest to działanie bezprawne. Każdy sprzedający pojazd ma obowiązek wydać kupującemu dowód rejestracyjny pojazdu. Niestety przy części ogłoszeń sprzedaży sprzedający zastrzegają, że pojazd nie posiada dokumentów. Z reguły za przyczynę braku dokumentów sprzedający wskazują na ich zagubienie. Jeżeli faktycznie tak jest to nic się nie dzieje złego. Sprawa jest prosta kiedy sprzedający w przeszłości zarejestrował pojazd na swoje nazwisko. Powinniśmy w takim przypadku udać się ze sprzedającym do Wydziału Komunikacji i poprosić o duplikat dowodu rejestracyjnego. W przypadku kiedy sprzedający w przeszłości wyrejestrował pojazd trzeba złożyć wniosek o wydanie zaświadczenia o wyrejestrowaniu pojazdu. W takim zaświadczeniu znajdą się dane pojazdu i jego właściciela czyli sprzedającego. Schody pojawiają się gdy sprzedający nie miał na siebie zarejestrowanego pojazdu. Trzeba wtedy uzyskać zaświadczenie, które potwierdzi, że osoba występująca w dowodzie rejestracyjnym sprzedała pojazd nam lub sprzedającemu od którego dokonujemy zakupu. Po co o tym piszę bo z punktu widzenia rejestracji pojazdu zabytkowego wystarczy na dokument, o którym piszę dalej. Piszę o tym po to żeby uniknąć sytuacji, w której my kupimy pojazd a ktoś inny dokumenty. Niestety ze względu na chęć zarobku sprzedający taki proceder uprawiają.
I ta druga osoba, tak samo jak my, będzie docelowo chciała zarejestrować swój pojazd. My właściwy, ta druga osoba dorobiony do dokumentów. Wtedy zdarzy się tak, że zarejestrowane zostaną dwa pojazdy tej samej marki i modelu o tych samych numerach ramy / nadwozia, ba kupionych od tego samego sprzedającego. Jeżeli będziemy dokonywali rejestracji jako drudzy, a zdarzy się tak na 99% bo ten drugi zdążył dopasować numery na swoim pojeździe do numerów z dowodu rejestracyjnego, zanim my dokonamy odbudowy pojazdu i przygotujemy dokumentację potrzebną do rejestracji. Wtedy urząd sprzedającego odmówi nam, jako nowym właścicielom, wydania jakichkolwiek zaświadczeń i zapewne odmówi rejestracji. Oczywiście świat się nie kończy ale rejestracja staje się bardziej pracochłonna i tu zachęcamy do kontaktu. Takie sytuacje nie powinny się zdarzać ale niestety tak się dzieje. I będzie się tak działo do póki będą chętni do zakupu samych dokumentów.